piątek, 29 marca 2013

3. Pierwsza torba filcowa

Dzisiaj wróciłam o 23 do akademika, w sumie to wczoraj... Ale okazało się, że przyszedł do mnie filc o grubości 4mm co go w weekend zamawiałam to od razu się do realizowania planu wzięłam, po 4 godzinach ruszania igłą w górę i w dół Wyszło mi coś takiego:







Mam nadzieję, że znajomej, dla której to zrobiłam będzie się podobało  :)

8 komentarzy:

  1. Wow, nieodrodna chrześnica swojej chrzestnej - CUDO. A jak pomyślę jak Ty to szyjesz, to padajcie narody:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No po kimś musiałam smykałkę odziedziczyć prawda? :)

      Usuń
  2. Tak z ciekawości zapytam. Dużo taka torba filcowa wytrzymuje? Nie znam tego materiału zbyt dobrze. Wizualnie: zajebiste! xD
    Nie wiem czemu kojarzy mi się z filmem "Koralina"... Srututu ;p Taka mała dygresja..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwszy raz robiłam coś z tego grubego filcu i docelowo torebka nie jest do ciężkich rzeczy.
      Ale wydaje się raczej wytrzymała, wiadomo wszystko zależy od dobrego szycia, ale materiał jest skubańsko wytrzymały, nawet pociąć to miałam problem :P Widziałam na necie wzory, że laski robią dodatkową warstwę na dno i zszywają pasek na ramie, ja jestem leniwa i tego nie robiłam :)
      Muszę przyznać, że teraz też mi się z tym filmem skojarzyło. Małe dygresje są najlepsze :)

      Usuń
  3. Ojacię. Ta torba jest niesamowita! Też bym taką chciała. :)
    Tak sobie patrzę na tym Twoim blogu... i powiem Ci, masz talent!
    Czekam na więcej, pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń